XX wiek, początek lat 60. Profesor Eugene Gendlin wraz z innymi badaczami odkrywa ze zdumieniem, co tak naprawdę wpływa na skuteczność psychoterapii. Po przesłuchaniu setek nagrań sesji terapeutycznych okazuje się, że klienci, którzy odnoszą największe korzyści z terapii, wnoszą do niej pewną szczególną jakość, to „coś” , co wspiera cały proces od wewnątrz.
Skupienie do wewnątrz
Wyobraź sobie, że czekasz na ważną dla Ciebie osobę. Może jesteście umówieni na mieście, a może czekasz na telefon.
Co wtedy czujesz? Być może podekscytowanie albo radość to pierwsze, co pojawia się „na powierzchni”. Ale gdy zwolnisz i spróbujesz jeszcze raz poczuć tę sytuację „na świeżo”, możesz zauważyć dużo więcej.
Może zauważysz napięcie w brzuchu albo barkach. Może lekki, niespokojny ucisk w gardle. Kiedy zbliżasz się do tego „czegoś”, odkrywasz, że jest tam zarówno nadzieja na nowe, jak i odrobina obawy. W końcu dawno się nie widzieliście. I kiedy to łagodnie zauważasz, napięcie zaczyna się rozluźniać, a w ciele pojawia się zmiana.
Focusing w skrócie polega właśnie na uchwyceniu tego całościowego odczucia sytuacji. Może dotyczyć czegoś, co już się wydarzyło, albo czegoś, co dopiero przed Tobą: wyjazdu, spotkania czy decyzji do podjęcia.
W Focusingu spotykasz się ze sobą na głębokim poziomie, a drogą do tego spotkania jest Twoje ciało. To ono niesie informacje, których często nie potrafimy od razu nazwać. Pozostając w kontakcie z tym, co się w nim pojawia, zbliżasz się do własnej prawdy.
Słuchanie i zaciekawienie
Kiedy kierujesz uwagę do wnętrza, możesz od razu usłyszeć w sobie opinie i oceny:
„Co mnie tak ściska?”,
„Nie chcę tego napięcia!”,
„To nie jest dobre uczucie, najlepiej jakby go w ogóle nie było”.
To naturalne, ponieważ często pierwszą, wyuczoną reakcją jest chęć rozwiązania problemu albo pozbycia się dyskomfortu.
W Focusingu robimy coś pozornie nieintuicyjnego: zatrzymujemy się. Przyglądamy się temu, co jest, z ciekawością i uważnością. Słuchamy. Dajemy przestrzeń temu doświadczeniu, zapraszając je i łagodnie sprawdzając, czy chce odsłonić coś więcej.
Kiedy pozwalasz, by wszystko, co związane z daną sytuacją, mogło się pojawić, odkrywasz jej większą złożoność. Może okazać się, że to konkretne spotkanie, albo ta konkretna decyzja niesie w sobie dużo więcej, niż na przykład zmianę. Może ona przynosić różne uczucia, skojarzenia, wspomnienia, które dopełniają rozumienie całej sytuacji. Coś zaczyna się zmieniać, nabiera nowego znaczenia. A co najważniejsze, doświadczasz tego w swoim ciele, ono jest w pełni częścią tego procesu.
Dzięki Focusingowi odnawiasz kontakt z najważniejszą osobą w swoim życiu, czyli z samą sobą, z samym sobą.